zmień strefę czasową »

TVN Style > Aktualności > świat według dziecka

świat według dziecka
odcinki jesień '09

ostatnia aktualizacja: 10 lutego 2010, 11:02

A A A

25 lutego - powtórka odc. 5
18 lutego - powtórka odc. 4
11 lutego - powtórka odc. 3
4 lutego - powtórka odc. 2
28 stycznia - powtórka odc. 1

Odcinek 13
Premiera 26 listopada 2009, godz. 21:30
,,Mamo, dlaczego mnie zostawiłaś?”

Pani Agnieszka samotnie wychowuje 6-letniego Filipa. Ojciec nie utrzymuje z dzieckiem kontaktu. Kiedy chłopiec miał półtora roku, pani Agnieszka wyjechała do pracy za granicę na blisko dwa lata, zostawiając synka pod opieką babci. Od roku pani Agnieszka jest znowu w kraju. O Filipie opowiada: „traktuje mnie jak koleżankę i robi ze mną co chce", „rzuca się, wyzywa, szczypie, pluje, nie słucha, krzyczy: nie jesteś moją matką, znajdę sobie drugą". Pani Agnieszka skarży się, że Filip nie słucha tylko jej, natomiast do poleceń babci stosuje się bez większych zastrzeżeń. Babcia, pani Irena, twierdzi, że dopiero po powrocie pani Agnieszki Filip „zaczął pokazywać swoje złości", „kiedy babcia z nim była, były wymagania, zasady...".
A jak układają się relacje między mamą i babcią Filipa? Pani Agnieszka żali się, że mama krytykuje ją, strofuje przy dziecku. „Mama uważa, że skoro pomagała mi w wychowywaniu Filipa jak był malutki, to teraz też ma do niego prawa".
Jak wyjaśnić dziecku, że z powodu braku pracy w Polsce musimy wyjechać za granicę? Jak przygotować na taki wyjazd dziecko? Jaki wpływ na dziecko ma długa nieobecność rodzica? Jakich zmian w relacji należy oczekiwać? Jak utrzymać kontakt z dzieckiem będąc daleko od niego? W jakim stopniu brak kontaktu z ojcem wyjaśnia trudności, z którymi boryka się dziecko? Jaka rola w wychowaniu dzieci przypada rodzicom, a jaka dziadkom? Jakie zadania stoją przed dziadkami, którym zostaje na dłuższy czas powierzona wyłączna opieka nad dzieckiem? Po odpowiedzi na te pytania zapraszamy do kolejnego odcinka “Świata według dziecka”.

Odcinek 12
Premiera  19 listopada 2009, godz. 21:30
“Tato, nie bij!”
Państwo Zofia i Ryszard Tokarscy mają dwoje dzieci, 10-letnią Sylwię i 3-letniego Damiana. O Sylwii mówią, że “jest złośliwa w stosunku do Damiana, psuje mu zabawę”, “nie pomaga przy opiece nad młodszym bratem”, “uczy go złych rzeczy”. Natomiast o Damianie, że ”jest nadpobudliwy, ma niekontrolowane ruchy, bije dzieci, nie słucha mamy”, tylko w stosunku do ojca jest posłuszny. Pani Zofia skarży się: “mąż twierdzi, że on nie ma problemu tylko ja, bo męża dzieci się słuchają, a mnie nie”.
Co na to pan Ryszard? “Ja jestem mężczyzną, ja też dostawałem w dupę i moje wychowanie też jest takie, że trzeba dać w dupę”, “tłumaczenie nie pomaga, a jak dam mu w dupę, posłucha i drugi raz tego nie zrobi”. Pani Zofia nie zgadza się z koncepcjami wychowawczymi pana Ryszarda: “tłumaczę, żeby nie bił, bo to nie jest wyjście i Damian robi się jeszcze gorszy”, “to nie jest metoda, ja też dostawałam... nie chcę, żeby dzieci miały żal ... te ciągłe krzyki, że tata klapa dał...”. Czy rzeczywiście tylko tzw. klapa? Sylwia opowiada: “tata pasem bije, mocno, mam siniaki na pupie”. Dziewczynka mówi, że kiedy się broni “dostaje w nogi”. Opowiada, że czasami broni ją mama, czasami młodszy brat. Rodzice twierdzą, że Sylwia mówi nieprawdę, pasem dostała tylko raz. Pan Ryszard mówi: “ją się wychowało do pewnego momentu, teraz trzeba zacząć wychowywać Damiana”, “Sylwia jest dziewczyna, ma już 10 lat, jej już nie mam zamiaru bić”.
Czy dziewczynka konfabuluje? Jeśli tak to w jakim celu? Jaki skutek odnoszą kary cielesne? Czy w wyniku ich stosowania dziecko zrozumie, gdzie popełniło w swoim zachowaniu błąd? Jaki wpływ ma stosowanie kar fizycznych na relacje rodzic - dziecko, dziecko - inne dzieci? Kiedy dziecko jest już na tyle ukształtowane, że można przestać je wychowywać? Jaki wpływ na dziecko ma obciążanie go opieką nad młodszym rodzeństwem? Dorota Zawadzka udzieli odpowiedzi na te i szereg innych pytań w kolejnym odcinku “Świata według dziecka”.

Odcinek 11
Premiera 12 listopada 2009, godz. 21:30
,,Nie chcę być cudownym dzieckiem!”
10-letnia Ola od kilku lat gra na skrzypcach. Mama dziewczynki, pani Magdalena, bardzo aktywnie uczestniczy w edukacji muzycznej córki. Pilnuje, żeby Ola wypełniała wszystkie obowiązki związane z nauką gry na skrzypcach - dziewczynka jest zapisana na szereg zajęć dodatkowych, codziennie ćwiczy jeszcze w domu. "Chcę pomóc Oli spełnić jej marzenia", "Ola podróżuje, zwiedza. Ja takich możliwości nie miałam".
Pani Magdalena jest bardzo skupiona na córce, natomiast tata, pan Piotr, jest praktycznie w życiu rodziny nieobecny. Bardzo dużo pracuje, a nawet jeśli jest w domu, to też jest dla Oli niedostępny.
Młodszy brat, 5-letni Mikołaj, nie podlega takiej presji jak Ola, uwaga mamy całkowicie skupiona jest na osiągnięciach córki. "Mamo, czy ty się mną interesujesz?"- pyta chłopiec, "oczywiście, że się interesuję, powiedziałam przecież, żebyś się pobawił..."
A czego dowiadujemy się od samej Oli? "Wracam do domu o 19, bo jeszcze chodzę na chór, mam też zespół smyczkowy, mam 3 godziny skrzypiec. Jestem zmęczona, a muszę jeszcze zrobić lekcje, muszę pograć na skrzypcach, muszę sobie przypomnieć kształcenie słuchu, wytupać rytm z rytmiki". Ola jest ewidentnie przeciążona obowiązkami i jasno to komunikuje. A mama nie szczędzi dziecku ostrych słów, strofuje, wytyka błędy, nie pozwala na zmęczenie. O czym dziewczynka marzy? "Chciałabym mieć choć jeden dzień wolny, taki jak wszystkie moje koleżanki, jeden dzień kiedy nic nie robię", "chciałabym pojechać na takie zwykłe rodzinne wakacje, a nie sama gdzieś podróżować". A czy gra na skrzypcach sprawia jej przyjemność? "Tyle było płaczów przy tych skrzypcach, że już w ogóle przestaję lubić na nich grać".
Jakie obciążenie obowiązkami organizm i psychika dziecka jest w stanie unieść? Jak pomóc dziecku rozwijać talent? Jak nie zniszczyć w nim radości z doskonalenia swoich umiejętności? Jak nie zabrnąć w ślepą uliczkę obowiązku i przymusu? Jako oddzielić swoje marzenia od marzeń naszych dzieci? Jak dbać o więź ze swoim dzieckiem? Dorota Zawadzka udzieli odpowiedzi na te i inne pytania w kolejnym odcinku “Świata według dziecka”.

Odcinek 10
Premiera  5 listopada 2009, godz. 21:30
,,Dajcie mi spokój, ja chcę grac na komputerze!”
Państwo Golec mają 9 letniego syna Jaromira i 2-letnią córkę Nadię.
Chłopiec nie wychodzi na dwór, nie bawi się sam ani z kolegami, nie ma żadnych zainteresowań poza jednym – komputerem. Po raz pierwszy rodzice posadzili Jaromira przed ekranem zanim skończył dwa lata. Państwo Golec byli dumni z syna, że jako tak małe dziecko szybko opanował sprawną obsługę komputera. Z czasem chłopiec całe godziny spędzał grając w gry komputerowe, w większości niedozwolone dla dzieci w jego wieku. Pani Monika opowiada: „robiłam eksperymenty i pozwalałam mu grać tak długo jak chciał, kończyło się to tym, że cały dzień nie jadł, a grę kończył o 3 w nocy, rekord to 7 rano”.
Pochłonięty przez świat wirtualny chłopiec staje się nieobecny, nie reaguje na polecenia, coraz bardziej oddala się od rodziców. Powód: chłopiec jest uzależniony od gier komputerowych. Pan Rafał mówi o potrzebie „odbudowania z synem kontaktu - kontaktu, który gdzieś się zagubił…”. Pani Monika boi się, „że za kilka lat stracimy go i nie będziemy już w stanie do niego dotrzeć”.
A jak Jaromir czuje się w swojej rodzinie? „W pokoju zamykam się przed Nadią, bo ciągle mi coś rusza, zabiera”, „rodzice tylko o niej myśleli, o mnie już nie”, „wszyscy mnie olewają czasami”, „myślą, że mnie nie ma i myślą tylko o sobie”.
Jaki wpływ na rozwój dziecka, jego organizm, psychikę ma wielogodzinne przesiadywanie przed komputerem? W jakim wieku można pozwolić dziecku na pierwszy kontakt z komputerem? Jak rozpoznać, że zabawa przerodziła się w uzależnienie? W jaki sposób pomóc dziecku z tego uzależnienia wyjść? Po odpowiedzi na te pytania zapraszamy do kolejnego odcinka „Świata według dziecka”.

Odcinek 9
Premiera 29 października 2009, godz. 21:30
,,Mamo boję się!”
7-letnia Julka boi się praktycznie wszystkiego. Sytuacja zaostrzyła się, od kiedy mama dziewczynki, pani Anna, ponownie wyszła za mąż.
„Julka urodziła się z rozszczepem podniebienia i wargi, całkowitym i obustronnym, czyli tak naprawdę bez podniebienia i górnej wargi”. Przeszła już kilka operacji, czekają ją kolejne.
Przez kilka lat pani Anna samotnie borykała się z chorobą córki i jej wychowywaniem. „Mieszkałyśmy same, żyłyśmy same, ale też leczenie zależało tylko ode mnie” – mówi pani Anna. Stały się z córką nierozłączne: „bez mamy to ja nie wyzdrowieję”, „moja mama wie najlepiej” - mama musiała być zawsze, ciągle pod ręką, nieustannie dostępna. „Przez te kilka lat kiedy byłam sama, to była jedyna bliska mi osoba - moja córka...”. Spały w jednym łóżku. „To był relaks zasypiać z nią, poleżeć, poczuć jej zapach”. Sytuacja się zmieniła, pani Anna wyszła za mąż. Jednak dziewczynka ciągle co noc przychodzi do łóżka dorosłych. Dlaczego? „Bo się boję!”.
Julka boi się pożaru, włamania, boi się wyjść sama na dwór, pójść do łazienki, boi się ciemności, cieni na ścianie, boi się sama zasypiać – ta lista ciągnie się w nieskończoność. O swoich niepokojach dziewczynka opowiada jednak swobodnie, jest pogodna, czasem się śmieje. Poważnieje tylko wtedy, kiedy mówi o swoim lęku przed szpitalem, przed kolejnymi operacjami. Czy jest to więc rzeczywisty lęk? A jeśli tak, to czego naprawdę Julka się boi? Jak rozmawiać z dzieckiem o jego lękach?  Przed snem Julka pyta mamę: „nie umrzesz jak ja zasnę?”, „a ja nie umrę?”, „na pewno się rano obudzę?”. To są pytania, których według pani Anny małe dziecko nie powinno zadawać. Czy są odpowiedzi, na które dziecko jest za małe? Czy są tematy, na które można z dzieckiem rozmawiać dopiero kiedy dorośnie do pewnego wieku? Jak dotrzeć do tego, co rzeczywiście kryje się pod powierzchnią skarg, często irracjonalnych z punktu widzenia dorosłego? W jaki sposób pomóc dziecku oswoić lęk? Jak nie potęgować swoim strachem niepokoju dziecka? Jak w niezagrażający sposób rozmawiać z dziećmi na tzw. trudne tematy?  Po odpowiedzi na te pytania zapraszamy do kolejnego odcinka „Świata według dziecka”.

Odcinek 8
Premiera  22 października 2009, godz. 21:35
,,Mój brat ma chorą główkę”
Państwo Kordulasińscy są rodzicami 10-letniego Patryka i 4-letniej Natalki.
Patryk w wieku 2 lat „z dnia na dzień zaczął zachowywać się agresywnie, gryzł się, uderzał”. „Zdiagnozowano u niego padaczkę, mikrouszkodzenia mózgu i upośledzenie umysłowe”. Neurolog poinformował rodziców, że zdenerwowanie, stres, mogą wyzwalać u Patryka kolejne napady padaczkowe. Pani Sylwia opowiada: „w związku z tą diagnozą pozwalaliśmy Patrykowi na wszystko, bo baliśmy się, że jak się zdenerwuje dojdzie do ataków i dalej będzie się uszkadzał mózg”, „staramy mu się we wszystkim ustępować”.  A jak teraz funkcjonuje Patryk? Krzyczy, pluje, używa wulgaryzmów najcięższego kalibru, bije. Pani Sylwia skarży się: „były takie momenty, że nóż brał i mówił, że nas pozabija”, „najgorsza obawa jest o młodszą córeczkę, żeby jej kiedyś mocno krzywdy nie zrobił”.
Czy borykając się z takimi trudnościami rodzice szukali fachowej pomocy? „To była wędrówka od specjalisty do specjalisty. Każdy kto poznawał Patryka rozkładał ręce, mówił, że nam nie pomoże i żebyśmy szukali dalej”, pani psycholog w poradni zrezygnowała z prowadzenia dziecka, ponieważ jak stwierdziła „nie słuchał jej poleceń, był agresywny, jeszcze by coś potłukł i kto by za to zapłacił”. Państwo Kordulasińscy pozostali ze swoimi problemami osamotnieni.
Czy rzeczywiście Patrykowi i jego rodzinie nie można pomóc? Czy diagnoza neurologa jest wyrokiem, skazującym wszystkich na bezradność wobec zachowań chłopca? Nawet 4-letnia Natalka ma już wdrukowane w świadomość, że „jej braciszek ma chorą główkę, a ona chciałaby być starsza i się nim opiekować tak jak rodzice”. Czy sama opieka wystarczy? Patryk jest całkowicie zagubiony w świecie norm społecznych, wartości, nie wie co mu wolno, czego nie i dlaczego. Czy Patrykowi nie powinno się stawiać wymagań? Czy można niczego go nie uczyć, zrezygnować z wychowywania, nie kierować nim? Czy choroba chłopca determinuje jego przyszły rozwój, to kim będzie w życiu, jakim stanie się człowiekiem? Jak pomóc dorosnąć dziecku, które jest upośledzone umysłowo? Jaki wpływ na młodsze dziecko może wywrzeć dorastanie w rodzinie, gdzie starszy brat stanowi zagrożenie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne, a rodzice pozostają bezradni? Odpowiedzi na te pytania w kolejnym odcinku „Świata według dziecka”.

Odcinek 7
Premiera 15  października  2009, godz. 21:30
,,Dajcie mi dorosnąć”
8-letni Kacper wychowywany jest przez mamę - panią Joannę - i babcię - panią Irenę. W tej rodzinie to dziecko rządzi dwiema dorosłymi kobietami, które są „na każde jego skinienie”. Mama Joanna mówi: „Kacper ma w domu wszelkie prawa, a jego jedynym obowiązkiem jest samodzielne rozebranie się przed snem”. Obydwie kobiety wyręczają chłopca praktycznie we wszystkim. „Od małego zaczęło się, że na każdy płacz, każde zawołanie byłyśmy przy nim”. Dziecko doskonale wyczuwa swoją pozycję w rodzinie i korzysta z niej do woli. „Kiedy Kacper ogląda telewizję, a my chcemy omówić jakąś kwestię, musimy wyjść do kuchni i rozmawiać szeptem, żeby mu nie przeszkadzać”; „kiedy chce mu się pić, nie idzie do kuchni tylko nas woła, a my biegniemy do niego nawet nie z kubkiem, ale z butelką z dzióbkiem”. Kacper świetnie opanował skuteczne techniki manipulowania obydwiema kobietami. Kiedy nie chce wykonać polecenia babci sam mówi, że „krzyczy i pyskuje”, „wyzywa ją od starych wiedźm i bab”, ale „wystarczy babcię grzecznie poprosić i kupuje mi wszystko co chcę”.
Kacper urodził się z niską wagą, lekarze uprzedzali panią Joannę, że może być  dzieckiem upośledzonym. Matka bała się stanowczego zachowania wobec syna, „skoro mógł okazać się chory”. „Wiadomo już, że Kacper jest zdrowy, ale błędy wychowawcze pozostały”. Babcia opowiada: „człowiek pakował w niego jedzenie, żeby masy ciała dostał”. A jak Kacper odbiera te zabiegi babci? „Gotują mi ciągle obiad i wpychają mi do buzi, wtedy się denerwuję”.
Pani Irena opowiada: „ poświęciłam się i go chowam od roczku, córka jak miał 3 latka wdową została, to całkowicie się już poświęciłam”, „chcę być dobrą babcią, przedłużyć mu dzieciństwo”. Czy bycie dobrą babcią oznacza rezygnację ze stanowczości i  konsekwencji? Czy Kacper postrzega panią Irenę jaką ciepłą, kochającą osobę? Mówi:” babcia nie chce się ze mną bawić”. Albo opowiada o faszerowaniu go na siłę jedzeniem… Czy dziecko lubi być wyręczane we wszystkim? Czy może brakować mu samodzielności? Czy miłość i troska o dziecko oznacza, że można zrezygnować z wychowywania, ze stawiania granic, z wymagań? Gdzie kończy się mądra miłość a zaczynają błędy, krzywdzące i dziecko i całą rodzinę? Jaka rola w wychowaniu dziecka przypada rodzicom a jaka dziadkom? Czyj głos jest decydujący? Odpowiedzi na te i inne pytania w kolejnym odcinku „Świata według dziecka”.

Odcinek 6
Premiera  8 października 2009, godz. 21:30
,,Widzicie mnie tylko wtedy, kiedy was atakuję”
Joanna i Konrad Kozłowscy mają dwóch synów. Młodszy syn, 3-letni Adam, dostarcza pani Joannie i panu Konradowi samych radości, “pozwala doświadczać jasnej strony rodzicielstwa”. Natomiast “Kamil to bestia” - mówią o swoim starszym 6-letnim synu - “obrzuca nas wyzwiskami, trzaska drzwiami, ciska przedmiotami, czasem pakuje się i wychodzi”. Rodzice czują się bezradni. Pani Joanna skarży się: „Kamil rządzi w tym domu, wszystko jest ustawione pod niego”, pan Konrad przyznaje: „ja czasem mam go po prostu dosyć”.
Czy odpowiedzialność za trudności w wychowywaniu chłopca spada na rozpieszczającą, nadmiernie pobłażliwą panią Joannę? A może surowa, nieakceptująca postawa pana Konrada jest przyczyną tak nieznośnych zachowań chłopca? Być może problem tkwi w braku wspólnego frontu wychowawczego? Pani Joanna przyznaje: „brak nam konsekwencji i mówienia jednym głosem; nie potrafię powstrzymać się, żeby nie skrytykować męża w obecności Kamila”. Czy w tej sytuacji możliwe jest zbudowanie przez pana Konrad swojego autorytet w oczach dziecka? Chłopiec mówi, że musi atakować ojca. Dlaczego? Jaki wpływ na agresywne zachowania dziecka ma fakt, że często jest świadkiem kłótni pomiędzy rodzicami. Kamil mówi, że rodzice są niesprawiedliwi wobec siebie i wobec niego. „Nie myślą o mnie” – skarży się. Kłopoty rozpoczęły się wraz z pojawieniem się na świecie młodszego synka. A jak Kamil postrzega brata? „Gdyby Adasia nie było, to byłoby dobrze”.
Co może być powodem agresywnych zachowań chłopca? Jak radzić sobie z agresją dziecka i jak nauczyć się rozpoznawać jej przyczyny? Dorota Zawadzka udzieli odpowiedzi na te pytania w tym odcinku “Świata według dziecka”.

Odcinek 5
Premiera  1 października 2009, godz 21:30
,,Mamo, nie zamęczaj mnie jedzeniem!”
“Urodziła się z założeniem by zostać anorektyczką” - mówi  o swojej 6-letniej córce Nikoli pani Monika. Według niej dziecko nic nie je, “nie pomagają ani błagania, ani groźby”. Z jednej strony boi się, że córka nabawi się anemii, z drugie złości się na nią i zabierając talerz z niedojedzonym posiłkiem krzyczy: “Zdechniesz jak pies Pluto!”. To prawda Nikola je mało, wielu rzeczy nie je wcale i dlatego posiłkom w domu państwa Krajewskich już od dawna towarzyszą ciągłe krzyki i awantury. Co na to Nikola? “Potrafię zjeść całego kotleta” - odpowiada. Czy to prawdą? Czy zawsze gdy nasze dzieci nie chcą jeść są “niejadkami”, czy może to my przesadzamy? Co robić gdy nasze dziecko nie chce jeść? Jak przekonać je do jedzenia? Na te pytania odpowiemy w tym odcinku “Świata według dziecka”.

Odcinek 4
Premiera 24 września 2009, godz. 21:30
„Mamo, dlaczego mnie już nie chcesz?”
Trzy lata temu rodzice 9-letniej Ady rozwiedli się. Niedługo potem matka dziewczynki znów wyszła za mąż i urodziła drugą córkę. Świat sześcioletniej wtedy Ady stanął na głowie; po prostu któregoś dnia pojawił się nowy partner mamy i młodsza siostra, którzy nagle wkroczyli w jej życie. Zaczęły się problemy. „Czuję, że przegrałam” – mówi pani Agnieszka o swoich relacjach ze starszą córką. Ze łzami w oczach wyznaje, że sobie nie radzi, że wstydzi się wychodzić z Adą z domu, ponieważ córka potrafi zrobić dziką awanturę o każde głupstwo. Uważa, że dziewczynka nie szanuje starszych, a swoim ojczymem wręcz gardzi. Twierdzi, że rozpada się nowo stworzona rodzina, dlatego że wszyscy kłócą się z powodu Ady. Według pani Agnieszki Ada z jednej strony nie znosi swojej młodszej siostry krzycząc „zabierz tego wstrętnego bachora”, jednak z drugiej strony buntuje ją przeciwko niej mówiąc „nie słuchaj tej głupiej baby”. Co mówi na ten tema Ada? Otóż spojrzenie dziecka okazuje się być zupełnie inne. Dzielnie walcząc ze łzami cisnącymi się do oczu mówi: „Czuję się tak, jakbym była sama w domu. Siedzę sobie w pokoju i próbuje płakać, tak po cichu, żeby mama się znów nie zdenerwowała”. Jak wygląda świat według Ady? Z jakimi problemami boryka się? Jaki wpływ na jej życie ma nowy związek matki? A także, jak przygotować dziecko na stworzenie nowej rodziny oraz co robić gdy się go na nią nie przygotowało? O tym wszystkim w tym odcinku „Świata według dziecka”.

Odcinek 3
Premiera  17 września 2009, godz 21:30
,,Szklane dziecko”
Śmiertelny strach o dziecko i nieustanna walka o jego życie towarzyszą rodzicom ośmioletniej Victorii od jej urodzin. Dziewczynka wielokrotnie była już na granicy życia i śmierci. Przy porodzie została przyduszona, miała zamartwicę, sinicę, dostała 3 punkty w skali Apgar. Długo nie było wiadomo co tak naprawdę jej dolega. Pierwszą “diagnozę” rodzice usłyszeli po trzech miesiącach. Do dziś pamiętają słowa wypowiedziane wtedy przez lekarza: “dziecko będzie warzywkiem”. Niedługo potem trafiła do Centrum Zdrowia Dziecka. Dopiero tam została stwierdzona niedoczynność przysadki mózgowej. Zastosowanie odpowiednich lekarstw przyniosło poprawę stanu zdrowia Victorii. Gdy skończyła trzy lata okazało się jednak, że ma również epilepsję przysenną - któregoś dnia zasnęła w samochodzie i poddusiła się, konsekwencją tego był miesięczny pobyt na oddziale intensywnej terapii. W sumie Victoria spędziła ponad rok w szpitalach. Do dziś ze względu na chorobę rodzice usypiają dziewczynkę i siedzą przy niej do godziny od zaśnięcia, a przy jakiejkolwiek infekcji natychmiast muszą jechać z nią do szpitala. Ciągły strach o Victorię spowodowany jej chorobami i pobytami w szpitalach doprowadził do tego, że rodzice zapomnieli o granicy pomiędzy pocieszaniem oraz troskliwością podczas choroby, a wyręczaniem. Konsekwencją tego jest niesamodzielność Victorii. Nie czesze się sama, nie ubiera, nie myje porządnie zębów, żąda od rodziców by to oni odrabiali za nią trudniejsze lekcje - to tylko początek problemów z jakimi muszą zmagać się dziś rodzice ośmiolatki. 
Do czego może doprowadzić ciągłe przychylanie dziecku nieba? Gdzie jest granica pomiędzy troskliwością a wyręczaniem dziecka? Jak radzić sobie z dzieckiem gdy już przekroczyliśmy taką granicę? I jak dziecko czuje się w takiej sytuacji? Odpowiedzi na te pytania w tym odcinku “Świata według dziecka”.

Odcinek 2
Premiera  10 września 2009, godz 21:30
,,Mamo, babciu, dajcie mi żyć”
Ten odcinek jest wyjątkowy, bo tym razem to nie rodzic a dziecko poprosiło Dorotę Zawadzą o pomoc. Trzy pokolenia kobiet w jednym domu; jedna z nich to 16-letnia Karolina, która nie radzi sobie z wojną pokoleniową, zmieniającą jej dom w pole bitwy. Matka Karoliny narzeka na córkę. Twierdzi, że zrobiła się okropna, nie ma dla niej szacunku, jest pyskata i nieposłuszna. Ponadto uważa, że przez 16 lat poświęcała się dla córki a teraz już ma dosyć i chciałaby wreszcie pomyśleć o sobie. Ma żal do Karoliny o to, że jest niewdzięczna, że tego poświęcenia nie docenia. Narzeka też na relacje z babcią Karoliny, czyli swoją matką, która traktuje ją na równi z wnuczką. Jednak nie chcąc ranić swojej matki nie próbuje tego zmienić - jak sama twierdzi, za dużo jej zawdzięcza. Wiedząc, że w tej sytuacji jest pomiędzy młotem i kowadłem woli od domowego piekiełka uciec czasem w pracę.
Babcia uważa, że rodzina nie potrzebuje pomocy. Twierdzi, że matka i córka “są idiotkami”, bo robią problem z niczego. Czasem krzyczy na wnuczkę, ale głównie za jej bałaganiarstwo i za to, że “ubiera się jak dziwka”. Babcię denerwuje też nowa pasja wnuczki: taniec. Uważa że to głupie skakanie, z którego nic nie będzie miała, wolałaby żeby grała na pianinie. Jednak twierdzi, że wnuczka ma dobre serce, tylko czasem „mordę drze” i potrafi wyprowadzić ją tym z równowagi.
Karolina bardzo kocha mamę i babcię ale nie cierpi gdy wyzywają ją od idiotek, szydzą z niej i nigdy nie chwalą. Chciałaby, żeby czasem robiły coś razem i żeby po prostu mogła się do nich bez obaw przytulić. Marzy o tym, aby wojna domowa się skończyła ale nie wie jak to zrobić, dlatego zwróciła się z prośbą o pomoc do Doroty Zawadzkiej.
Jak dorastać w wielopokoleniowej rodzinie? Jak pomóc swojemu dziecku uporać się z konfliktem pokoleń? Jak takiego konfliktu unikać? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie Państwo w tym odcinku.

Odcinek 1

Premiera 3 września 2009, godz 21:30
,,Mamo, kochaj mnie taką, jaka jestem!”
,, W ogóle nie chce się uczyć. Jest straszną bałaganiarą!” – mówi o swojej córce Pani Iwona Nowocin. Przyznaje, że dlatego córka potrafi wyprowadzić ją z równowagi i klapsa czasem dostanie.
Zosia ma 10 lat i jest zagubiona w świecie wymagań swojej matki. Czuje się samotna i odrzucona. Twierdzi, że nie lubi wracać do domu, bo tutaj wszyscy ją krytykują. Mama i babcia mają do niej pretensje o wszystko, szczególnie o sprzątanie - wtedy Zosia nie wie co robić: “Ja przecież nie potrafię sprzątać tak dobrze jak mama.” Pani Iwona robi córce awantury o oceny, ale Zosia uważa że ma dobre stopnie i nie rozumie o co mamie chodzi. Gdy jest smutna myśli o psie. Bardzo pragnie mieć psa, mówi że będzie się miała do kogo wtedy przytulić. Jednak mama się nie zgadza. Uważa, że pies to za duży obowiązek dla Zosi. Może jednak w końcu ulegnie córce, ale pod jednym warunkiem: Zosia musi mieć lepsze oceny.
Czy nasze dziecko musi na wszystko zasłużyć? Czy rzeczywiście to ono zawsze jest złe i należy je karać, czy może to nasze wymagania są czasem zbyt wysokie? Jeżeli to my jesteśmy w błędzie, to jak ten błąd rozpoznać i jak naprawić nasze stosunki z dzieckiem? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie Państwo w tym odcinku “Świata według dziecka”.

Autor: tvn Style

Komentarze

Liczba komentarzy: 7

  • ~Margo ...

    bicie dzieci

    Dodane 20 luty 2010; 12:30
    Bardzo się cieszę, że jest ten program. O dziwo, to jest pierwszy i chyba jedyny program, w którym jasno i wyraźnie mówi się, że nie wolno bić dzieci i jakie to ...
  • ~Karol ...

    prosze o pomoc

    Dodane 27 grudzień 2009; 23:25
    Witam, Proszę o informacje jak można skontaktować się z Panią Dorotą Zawadzką? Adres email. Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • ~Edyta

    Powtórka

    Dodane 06 grudzień 2009; 13:22
    Kiedy będzie powtórka odcinka z matką Zosi? Chciałabym żeby obejrzała to moja mama..
  • ~OL

    Odcinek 11 - nie chcę być cudownym dzieckiem

    Dodane 23 listopad 2009; 11:17
    Oglądając ten program miałam wrażenie, ze ten program jest o mnie i o mojej mamie. Też w wielu 8 lat zostałam wysłana do szkoły muzycznej, tez realizowałam ...
  • ~Magda ...

    "świat wg dziecka" odc. z 15.10.2009

    Dodane 21 październik 2009; 13:53
    Sama jestem "świeżym" pedagogiem po studiach,ale program p.Doroty to lepsza lekcja niż 5lat studiów! Oglądam z olbrzymim zainteresowaniem każdy odcinek, staram ...
  • bez tematu

    Dodane 19 październik 2009; 16:32
    BARDZO ŻAŁUJĘ ŻE NIE BYŁO TAKIEGO PROGRAMU 20 LAT WCZEŚNIEJ ZAPEWNE DUŻO BY MNIE POMÓGŁ ALE DOBRZE ŻE OBECNIE JEST TAKI PROGRAM I POMAGA RODZICOM KTURZY NIE ...
  • ~fresa

    nie komentuje żadnego

    Dodane 19 październik 2009; 16:09
    BARDZO ŻAŁUJE ŻE 20 LAT TEMU NIE BYŁO TAKICH POGRAMÓW WIELE BY MNIE POMOGŁY TAK MYŚLE....

Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN S.A nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Propozycje innych kanałów TVN

TVN

Programowo najlepsza

TVN 7

Rozrywka i film

TVN Turbo

Męska stacja

TVN 24

24-godzinny kanał informacyjny