Imprezowy szał
powrót do listy

Imprezowy szał

Nasze programy: Zagraniczne poprzednie sezony

Znakomita pogoda i piękne plaże przyciągają do greckiego Kavos około 100 tysięcy spragnionych zabawy, młodych Brytyjczyków.

W Kavos, wolni od nadzoru rodziców, młodzi ludzie szaleją, balansując na granicy bezpieczeństwa. Piją od rana do nocy, tracą przytomność, uprawiają seks z wieloma partnerami, często bez zabezpieczenia. Pijani - kaleczą się, łamią nogi, rozbijają głowy. Uczestniczą w pijackich rejsach, grają w erotyczne, gry. Nigdy na trzeźwo. Tracą kontrolę nad sobą. Do miejscowej izby przyjęć, co sezon, trafia ponad tysiąc imprezowiczów. Pracujący tu lekarze muszą sobie radzić z pokłosiem zabaw erotycznych i pijackich balang. Zaszywają nietypowe rany w dziwnych miejscach, nastawiają zwichnięte nogi, opatrują rozbite głowy. Po przedawkowaniu taniego alkoholu wątpliwego pochodzenia i narkotykach zdarzają się psychozy... Część młodych wyjeżdża z wyspy z zagipsowanymi nogami i koniecznością długiego leczenia różnych chorób.

„Co się dzieje w Kavos, zostaje w Kavos" – mówią młodzi ludzie. To, na co pozwalają sobie na wakacjach, w Wielkiej Brytanii nie byłoby możliwe. Co więcej – niektóre wakacyjne wybryki nie przyszłyby im do głowy gdzie indziej. Tutaj słońce, skąpo okryte ciała, dostępność taniego alkoholu - robią swoje. Młodzi podkreślają, że ich pokolenie nie ma lekko. Kryzys i niewesołe widoki na przyszłość, brak możliwości podjęcia atrakcyjnej pracy, to wszystko stresuje i nie napawa optymizmem. W Kavos mogą się wyluzować i wyszaleć. A jeszcze 30 lat temu miasteczko było senną, rybacką wioską...

Zapraszamy na naszą opowieść „bez znieczulenia" o bardzo niebezpiecznym raju na jednej z greckich wysp. Ku przestrodze!

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
tvnpix