Aktualności

Powrót do listy

Pan młody wściekły na prowadzącą "Ach, ten ślub!": "Mieliście robić tak, jak sobie zażyczymy. To jest masakra!"

Wiadomości |
Pan młody wściekły na prowadzącą "Ach, ten ślub!": "Mieliście robić tak, jak sobie zażyczymy. To jest masakra!"
Pan młody wściekły na prowadzącą "Ach, ten ślub!": "Mieliście robić tak, jak sobie zażyczymy. To jest masakra!" 

Bohaterami 4. odcinka programu "Ach, ten ślub!" byli Gosia i Jarek, para, która zgodnie z tradycją z lubelszczyzny zdecydowała się na naprawdę duży ślub, na 230 osób. Nie wszystko udało im się samodzielnie zorganizować, więc na pomoc wezwali nasze prowadzące. O ile Magda Socha-Wlodarska świetnie dogadała się z Gosią i jej siostrami, co do ich ślubnych stylizacji, o tyle Agnieszka Winnicka zauważyła, że młodzi bardzo stresują się dekoracjami sali i kościoła. Na stronie Agnieszka zapytała ich, skąd te nerwy.

Jarek, jako zawodowy żołnierz okazał się być "control freakiem", który wszystko musi mieć pod kontrolą, nawet bukiet swojej żony. I gdy wydawało się, że Agnieszka ich uspokoiła, zapewniając, że wszystkiego dopilnuje, dostała sms od Jarka, w którym ten żądał, by natychmiast dołączyła do swojej ekipy dekoratorskiej i dokończyła ozdabianie kościoła i sali!

Nasza prowadząca postanowiła do niego zadzwonić i wyjaśnić sytuację. Od Jarka dowiedziała się, że rodzice jego narzeczonej biegają i załatwiają pokrowce na krzesła, choć miało to być zadanie Agi.

- To jest nasz dzień. A wy mieliście robić tak, jak my sobie zażyczyliśmy, jak chcemy, żeby było. A to jest jakaś masakra! - powiedział wzburzony Jarek. - Kościół jest niewystrojony, a my co? My wchodzimy do gołego kościoła?

Agnieszka zapewniła go, że kościół nie jest "goły", bo jest już w nim wymarzony przez Gosię biały dywan, kompozycje kwiatowe, dekoracje ławek i ołtarza.

- Słuchaj, dla mnie najważniejsza jest Gosia. Ona ma być zadowolona - przerwał jej Jarek. - Ja tylko poproszę cię, żebyś zrobiła to tak, jak Gosia sobie wymarzyła.

Agnieszka oczywiście spełniła wszystkie marzenia panny młodej, dotyczące wystroju kościoła i sali. Zgodnie z jej wolą postawiła na dwa kolory w dekoracjach: złoto i butelkową zieleń. Ściankę za młodymi zespawał z paneli mąż Agnieszki, a ona ozdobiła je kwiatami, m.in. pachnącą lewkonią. Stoły, na których znalazły się złote podtalerze i świeczniki, stanęły 23 duże dekoracje kwiatowe z peonii, dalii, eustomy, jaśminowca i ruskusa.

Zobaczcie, jak bajkowo wyglądała udekorowana sala!

Dekoracja sali z 4. odcinka "Ach, ten ślub!" - złoto i zieleń
Dekoracja sali z 4. odcinka "Ach, ten ślub!" - złoto i zieleń

Cały 4. odcinek "Ach, ten ślub!" zobaczysz w TVN Style jeszcze w:

środę, 9 października, 13:40

czwartek, 10 października, 21:25

sobotę, 12 października, 14:00

"Eks-tra zmiana": Kasia młodsza i wypoczęta w kilka chwil! Tego nie było w TV!
Następny artykuł:

"Eks-tra zmiana": Kasia młodsza i wypoczęta w kilka chwil! Tego nie było w TV!

tvnpix